02.12.2008  
Goniec Polski
Chat - Goniec Polski
Chat
Forum - Goniec Polski
Forum
Blog - Goniec Polski
Blogi
Skrzynka e-mail
E-mail 2 GB
Login: Hasło:
Nie masz konta? Załóż je teraz!

Polonijne dożynki w Manchesterze

2007-10-25 13:44:09
Aktualizacja: 2007-10-25 13:44:09
Polonijne dożynki w Manchesterze
Był ogromny bochen chleba i wieniec dożynkowy. Taniec, muzyka, dobra zabawa towarzyszyły obchodom dożynek polonijnych, które jak co roku organizuje już od ponad 50 lat Zjednoczenie Polskie w Kole Polskim na Cheetham Hill w Manchesterze.

Manchester, sobota, 20 października, dziesięć stopni Celsjusza... W Kole Polskim na Cheetham Hill zebrało się ponad 100 osób. Dla manchesterskiej Polonii wieczór ten był szczególny ze względu na obchody polonijnych dożynek.
– Dożynki te, jak co roku już od ponad 50 lat organizowane są przez Zjednoczenie Polskie – mówi długoletnia członkini Klubu Polskiego Wiesława Świderska. Data ta, jakże nietypowa na obchody dożynek, jest wynikiem kompromisu pomiędzy Zjednoczeniem Polskim –  organizacją polonijną w Manchesterze, a zespołem tańca ludowego „Polonez”, który jest główną atrakcją wieczoru. W ciągłych rozjazdach, przy licznych występach zespół rezerwuje jeden wieczór październikowy bądź wrześniowy, prezentując w Kole Polskim tradycyjny już taniec dożynkowy.
Przyjść może każdy, niekoniecznie posiadając kartę członkowską, uiszczając odpowiednią opłatę. A warto!
Członkowie zespołu „Polonez” tradycyjnie wręczają zarządowi Klubu Polskiego bochen chleba, wieniec dożynkowy oraz kosz owoców i warzyw. Następnie w ramach podziękowania za działalność społeczną wśród Polonii manchesterskiej, najbardziej zasłużeni otrzymują wiązanki kwiatów.  Taniec, muzyka, dobra zabawa, ale i też szczytny cel przyświeca całej uroczystości. – W ciągu 50 lat organizowania dożynek dochody z biletów przeznaczaliśmy na zakup i wysyłanie paczek do Polski – wspomina 94-letni Józef Królczyk, honorowy prezes Stowarzyszenia Polskich Kombatantów w Manchesterze. – A i teraz pieniądze te przeznaczamy na cele społeczne – dodaje.
Można śmiało powiedzieć, że uroczystość ta łączy pokolenia Polaków mieszkających w Manchesterze. Można tu spotkać naszych rodaków, którzy przyjechali do Anglii po zakończeniu II wojny światowej, jak i ich dzieci, a także młodych Polaków, którzy pojawili się w Manchesterze po wstąpieniu Polski do UE. Dożynki te nie są też zwykłą doroczną imprezą, miały one w przeszłości ogromny wymiar symboliczny dla powojennej imigracji w Manchesterze. – Polacy, którzy przyjechali tutaj po II wojnie światowej, często przybywali nie z własnej woli, nie mieli też takiej możliwości, jak my teraz, kontaktowania się z rodzinami poprzez internet, czy nawet oglądania polskiej telewizji. Dożynki były dla nich taką formą polskiej tradycji, którą przenieśli na grunt angielski, i która pozwalała im być bliżej kraju, pozwalała im utożsamiać się z Polską – mówi Marek Zdziarski, członek zarządu Koła Polskiego.
Resztę wieczoru spędzono przy muzyce zespołu „Echo”, a organizatorzy już zapraszają Polaków  na kolejne dożynki, które odbędą się za rok.

Maria Budacz – Goniec.com