02.12.2008  
Goniec Polski
Chat - Goniec Polski
Chat
Forum - Goniec Polski
Forum
Blog - Goniec Polski
Blogi
Skrzynka e-mail
E-mail 2 GB
Login: Hasło:
Nie masz konta? Załóż je teraz!

Polacy nie chcą się integrować

2007-10-16 16:32:48
Aktualizacja: 2007-10-16 16:46:14

Nie pluj na chodnik, nie wpychaj się w kolejkę, nie przyglądaj się natarczywie ludziom innego koloru skory, te i inne porady pojawiły się w dokumencie, opublikowanym kilka miesięcy temu przez rząd brytyjski. Dokument ten, jak twierdza przedstawiciele rządu do spraw imigracji, ma na celu ułatwienie procesu asymilacji dla nowo przybyłych do Wielkiej Brytanii.

Czy aby na pewno ten dokument spełnił swoje zadanie? Polacy poczuli się urażeni po pojawieniu się „podręcznika dobrych manier”, twierdząc, że jest on adresowany przede wszystkim do przybyszów ze wschodniej Europy.  – Anglicy celowo szerzą złą opinię o nas, Polakach, bo czują, że jesteśmy dla nich zagrożeniem – uważa Andrzej, pracujący dla jednego z angielskich banków. – Mamy opinię bardzo dobrych i rzetelnych pracowników i postanowiono znaleźć nasze słabe strony. Nie oszukujmy się, niektóre z zachowań Polaków pozostawiają wiele do życzenia, ale dlaczego nagłaśniane są wciąż te złe, dlaczego media nie piszą, nie pokazują tych Polaków, którzy potrafią z łatwością zasymilować się ze społeczeństwem brytyjskim? – pyta Andrzej.
Podobnie twierdzi Piotr, pracujący w jednej z fabryk w Manchesterze, który nie rozumie, dlaczego pojawia się tak wiele negatywnych artykułów o złym zachowaniu Polaków, a przecież takie teksty publikowane w prasie czy internecie przyczyniają się do kształtowania złego obrazu imigranta ze wschodniej Europy i utrudniają proces integracji. – Brytyjczycy, mając zaserwowany taki obraz przeciętnego, „barbarzyńskiego” Polaka nie będą starali się wyciągnąć do nas reki z obawy, z lęku, a my tym bardziej będziemy unikać kontaktu z nimi, sądząc, że Wyspiarze nami gardzą” – mówi Piotr.

Czy jednak jesteśmy bez winy? Czy staliśmy się ofiarami „medialnej nagonki”? Agata, pracująca w jednym z manchesterskich pubów mówi, że nie lubi kiedy w weekendy pojawiają się, jak to określa „grupki polskich kibiców”. „Są opryskliwi, szukają zaczepki. Mówią do Anglików w języku polskim, obrażając ich, w ten sposób wszczynają bojki”.
Nasz sposób imprezowania nie przypadł do gustu mieszkańcom Wysp. Dlaczego? Okazuje się, że wolimy bawić się w wynajmowanych przez nas mieszkaniach, domach, co napawa grozą naszych sąsiadów!
Monika mieszka na Rusholme (jednej z dzielnic Manchesteru – przyp. red.). Kilka tygodni temu zauważyła na drzwiach swojego sąsiada ozdobna szarfę z radosną wieścią, że w tym mieszkaniu pojawił się nowy członek rodziny, maleńka Sue. Ta informacja jednak nie zmniejszyła ilości imprez organizowanych przez jej polskich sąsiadów. – Sąsiad prosi o spokój, ale jak długo będzie znosił te weekendowe hałasy wraz ze swoją rodziną, kto wie? Przypuszczam, że się wyprowadzi, skoro skargi do landlorda nie przynoszą rezultatów – mówi Monika.

Okazuje się też, że nie przepadamy za towarzyskimi spotkaniami z Brytyjczykami.
Rachel, mieszkająca w Altringham, należy do małej grupy, zorganizowanej przez ludzi mieszkających na jej ulicy. Ludzie ci spotykają się kilka razy w miesiącu, by porozmawiać, poznać się wzajemnie. – Już kilka razy wysyłaliśmy zaproszenie do naszych polskich sąsiadów, lecz ci nigdy się nie zjawili. Rozumiemy, że mogą być zagonieni, ale niedzielne spotkanie przy herbatce to nic złego – uważa Rachel. Tym bardziej, że w ten sposób pomożemy im szybciej zaaklimatyzować się w nowym kraju – dodaje.
Tutaj jednak pojawia się problem braku znajomości języka angielskiego, może dlatego obawiamy się takich spotkań z Brytyjczykami?
Dave pracuje w „warehousie” z kilkoma Polakami i twierdzi, że Polacy to przyjazny naród, ale brak znajomości języka nie pozwala im wchodzić w inne relacje z Anglikami niż tylko te, które wymagane są w pracy.
Mówi i pisze się o nas coraz więcej: w programach telewizyjnych, audycjach radiowych, artykułach prasowych i internetowych. Budujemy, właśnie w tym momencie, nasz wizerunek, który na nasze szczęście, albo też i nieszczęście, będzie funkcjonował przez kilka lat, i który będzie później bardzo trudno zmienić. Nie wiem, czy większość z nas zdaje sobie z tego sprawę. Czy pozwolimy, by rząd brytyjski wydawał z myślą o nas kolejne „książeczki dobrych manier”, czy też, by pojawiło się więcej takich opinii, jak pewnej Angielki, twierdzącej, że od kiedy Polacy pojawili się w Anglii, zauważyła „większą ilość plwocin na chodnikach”? Opinia ta pokazuje z jaką łatwością szufladkujemy pewne zachowania, jak łatwo budujemy stereotypy, i jak ta opinia i jej podobne mogą stać się zagrożeniem dla naszego pobytu w Wielkiej Brytanii.
A może przyjmiemy postawę pewnego forumowicza, twierdzącego, że każdy z nas jest taką miniambasadą Polski i nieważne jak długo planujemy pozostać na Wyspach, wszystko zależy od nas samych, jak będziemy postrzegani przez społeczeństwo brytyjskie?

Maria Budacz

Wasze komentarze Dodaj komentarz

Portal Goniec.com nie bierze odpowiedzialności za treść zamieszczonych tutaj opinii i zastrzega sobie prawo do usuwania komentarzy niezgodnych z Netykietą.
  • (2007-11-10 22:50:39)
    ~bodzia

    A ja uwazam,ze Anglicy chca sie z nami integrowac! Moj pracodawaca zorganizowal nawet dla nas-Polakow bezplatny kurs angielskiego,zebysmy bez problemow mogli komunikowac sie z angielska czescia staffu:)
    Komentuj
    • (2007-11-13 23:15:34)
      ~klinga

      pozazdroscic szefa
  • (2007-11-10 14:36:42)
    ~martita
    nic nowego

    a czy my polacy integrujemy sie jakos przesadnie w naszym kraju z tania sila robocza z ukrainy, rumunii czy rosji? naturalnie jesli jestesmy wyzuci ze stereotyow, otwarci i tolerancyjni i natkniemy sie na podobnie myslacego obcokrajowca z biedniejszego kraju - dlaczego nie? w innym przypadku odzywaja sie uprzedzenia. tu jest tak samo. to wszystko. kwestia kultury osobistej, ktora bez wzgledu na pochodzenie, jest cecha rzadka.
    Komentuj
  • (2007-11-08 18:19:51)
    ~adam
    Nie chce mi się z nimi gadać

    Oni tylko się integrują jak im na Polakach zależy. W pracy..............a o innych sparawch z nimi nie ma co gadać, bo trudno z nicvh cokolwiek wydębić.
    Komentuj
    • (2007-11-13 23:14:16)
      ~lukasz17
      re:hehe

      no a ja niestety musze sie zgodzic z twoim przedmowca, anglicy maja wyrobiony steerotyp o polakach ktory nie jest niestety dobry, w ich naturze lezy aby pomoc innym wiec na ile moga na tyle ci pomoga ale nie tak dokonca, jestem w angli od 14 miesiecy i pracuje w publicznym budynku, jest tu codziennie okolo 200 osob (99% anglicy), na palcach jednej reki mogl bym policzyc ilu z anglikow jest uczciwych i powie ci to co naprawde uwaza odnosze takie wrazenie jakby tylko czekali na potkniecie zeby moc zrobic donos na ciebie azeby podlizac sie przelozonemu, moja opinia nie jest spowodowana zadnego rodzaju paranoja tylko potwierdona faktami ktorych doswiadczylem na wlasnej skorze (ktos wstal lewa noga zrobil na mnie complaint i nie moglem pracowac przez to kilka dni, pozniej wrocilem bo donos byl bezpodstawny), kolejna z moich obserwacji jest taka ze anglicy maja dar przekonywania ludzi do swojej dobroci lecz gdy sie tylko odwrocisz, sa wstanie wbic noz w plecy. mozna by tak godzinami ale to nic nie zmieni codziennie po powrocie z pracy "wyciagam noze z plecow" i zapominam lecz jednoczesnie motywuje mnie to do dalszego dzialania i utwierdza w przekonaniu ze kiedys pokaze naszym kolegom anglikom ze my polacy nie jestesmy tacy za jakich nas maja, mam nadzieje ze po przeczytaniu tego artykolu i komentarzy pchnie to was do innego spojrzenia na swiat i zdacie sobie sprawe ze zamiast grac w queja czy COD mozna zrobic cos pozytecznego
      pozdrawiam
      w mlodych sila
    • (2007-11-10 10:43:47)
      ~-=BartB=-
      hehe

      ale prostacki tekst.... spotkalem sporo anglikow i wielu z nich jest przyjaznie nastawiona do nas, warunkiem jest jednak komunikacja...
      Spotkalem wiele angoli ktorzy pomagali mi za darmo, sa usmiechnieci i pozytywnie nastawieni do zycia, lubia wypic czy pograc online w call of duty czy queja tak jak my.... tylko jak moga sie integrowac z matolem co siedzi caly czas skrzywiony z zamknieta geba i ani be ani me, a jak wypije to zaraz do bojki, ciekawe czy my bysmy sie tak integrowali z rosjanami jak by tak sie do nas masowo zwalili z jakiejs tam tundry gdzies w syberii....i by chlali wode ze szklanek na placach zabaw naszych dzieci opluwajac chustawki albo w parkach polujac na labedzie do zupy ( tak moi drodzy, to prawda )
      a tym inteligentnym imigrantom zycze efektywnej nauki jezyka oraz duzo szczescia.
  • (2007-10-27 11:45:27)
    ~refleksja
    Chwileczkę! A czy Brytyjczycy chcą się integrować z nami?

    jw.
    Komentuj
  • (2007-10-27 11:43:35)
    ~greg
    Ten dokument został wydany przez konserwatystów!

    To wszystko wyjaśnia. Już widzę te ich śmiechy do rozpuku, jak go wymyślali...Polacy powinni zaskarżyć ich do sądu!
    Komentuj