To jest ich ulubione miejsce spotkań
Każde miasto ma punkt, do którego zmierzają nie tylko wycieczki, ale przede wszystkim miejscowi. W Bristolu są nimi fontanny w centrum miasta.
- Tu można się uspokoić. Wiem, że brzmi to niedorzecznie, bo dookoła jeździ mnóstwo samochodów, ale to miejsce ma swój klimat. To moja oaza ciszy – mówi 25 – letni Mateusz Sawicki. Zazwyczaj w piątki przychodzi tu z kolegami na piwo. Chętnie pojawia się też z nim jego dziewczyna. I jej przypadło do gustu to niepozorne miejsce. – Ma coś w sobie. Jest inne od tych wszystkich domków i wieżowców. To wystarczy, żeby dojść do siebie po dniu pełnym wrażeń w pracy – uśmiecha się Natalia Manuszewska.
A gdzie tak chętnie udają się Polacy mieszkający w Bristolu? To plac, na którym miejscowi zbudowali kilka fantazyjnych fontann, dokładnie w samym centrum miasta. Woda leci ku górze, spływa ze schodów, ale po metalowej rampie tworząc dosłowną imitację ściany wody. To nie tylko najpopularniejsze miejsce w Bristolu, które odwiedzają Polacy. Także Anglicy lubią tu przysiąść przy pincie piwa. Albo, a raczej nawet, przy kilku pintach.
Artur Rynkiewicz - Goniec.com
Dodaj do ulubionych
Startuj z nami















Drukuj
Wyślij

Wasze komentarze
Portal Goniec.com nie bierze odpowiedzialności za treść zamieszczonych tutaj opinii i zastrzega sobie prawo do usuwania komentarzy niezgodnych z Netykietą.Brak komentarzy.