Polacy to dla nich najlepsi klienci
Autokomisy w Bristolu znalazły nową grupę docelową klientów. To Polacy, którzy na auto wydają przeważnie między 500 a 1500 funtów.
- Dobrze byłoby pojeździć lepszym markowym autem, bez ewentualnych późniejszych problemów z silnikiem, ale na takie mnie nie stać. Poza tym przyjechałem tutaj na zarobek, a nie po to, by szastać kasą na lewo i prawo. Dlatego kupiłem nissana micrę za 550 funtów, by dojezdżać nim do pracy, bez tłuczenia się w autobusach – mówi 24-letni Daniel Natoczyński, który mieszka w dzielnicy Filton w Bristolu. Polaków jak on jest w mieście zdecydowanie więcej i to właśnie na nich rynkowego „haka” postanowili zasadzić właściciele autokomisów. A tych jest w Bristolu kilkadziesiąt.
- Większość Anglików kupuje głównie auta z salonu albo powyżej 2000 rocznika. Te poniżej zostają dla innych, co nie znaczy gorszych. Auta są bowiem tak przygotowane technicznie, by wytrzymały jak najdłużej. Bo zadowolony klient wróci do nas i przyprowadzi kolejnego – mówi Abdi, Pakistańczyk pracujący w auto-handlu od siedmiu lat. Przyznaje, ze duża ilość klientów w jego punkcie sprzedaży, to właśnie nasi rodacy. Największym powodzeniem wśród Polaków cieszą się vauxhalle (angielskie ople), fordy i volkswageny.
Artur Rynkiewicz – Goniec.com
Dodaj do ulubionych
Startuj z nami















Drukuj
Wyślij

Wasze komentarze
Portal Goniec.com nie bierze odpowiedzialności za treść zamieszczonych tutaj opinii i zastrzega sobie prawo do usuwania komentarzy niezgodnych z Netykietą.Brak komentarzy.